# Maxi do mini

Witam Kochani! Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam spódnice i sukienki co z resztą widać na blogu ;). Tym razem udało mi się wynaleźć znakomitą, urzekającą, niepowtarzalną szarą, w 100 % wełnianą,  mini. Spódnica naprawdę zasłużyła na tyle przymiotów, jest świetną propozycją na jesienno-zimowe wyjścia i nie tylko. Dzięki szaremu materiałowi, z którego została uszyta będzie pasowała do wszystkiego!

Jeśli mamy zamiar ubrać obcisłą mini warto zastosować się do zasady „maxi do mini, mini do maxi„, po to aby całość wyglądała smacznie i interesująco.  O co w tym chodzi? Nic prostszego. Do obcisłego dołu zakładamy luźną górę i na odwrót, do obcisłej bluzki/koszuli itp., ubieramy luźniejszy fason spodni/spódnic. Ot cała filozofia :). Prawda, że proste?!

Moim MAXI do mini w tej stylizacji jest sweter w zwierzęcy, czarno-biały motyw (tzw. zebra) od Mango. BTW…w tym sezonie marka Mango ma ciekawe propozycje jeśli chodzi o swetry, watro tam zajrzeć. „Maxi” sweter jest ciepły i wygodny, jedynym jego mankamentem jest pranie ręczne. Za tym sposobem czyszczenia ubrań, chyba jak większość z Was, nie przepadam, ale cóż dobrej jakości tkaniny tego wymagają, również wełniana spódnica. Zatem pod koniec dnia, Drogie Panie, moczymy pazurki.

Wiem,  że jak cała płeć piękna, stojąc przed codziennym wyzwaniem doboru garderoby, przeważnie nie mamy co na siebie włożyć, mimo że szafa pęka w szwach (tyczy się to nawet blogerek).  Może zasada „maxi do mini, mini do maxi” nieco przyspieszy ten skomplikowany proces, warto o niej pamiętać. Dobrze też wiedzieć, że w modzie nie ma zasad ;). Pewne rzeczy po prostu ułatwiają życie.

Oto przepis na stylizację:

Spódnica – Mint Label,

Sweter – Mango,

Botki – Lidia Kalita,

Torebka – Zara

Pozdrawiam ciepło! Do zobaczenia!

Foto: Małgorzata Kazimierska

 

Zapraszam do śledzenia i polubienia strony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *