Z „ fluffy ” na mrozy

Ho ho ho…. prawdziwego misia na swojej drodze nie chciałabym spotkać, ale ciepłego pluszaka to już co innego. Świat oszalał na puknie różnego rodzaju sztucznych (na szczęście) futer, futerek, pluszu – „ fluffy ”, itp. tkanin. Okrycia wierzchnie uszyte z tego rodzaju materiałów robią furorę nie tylko wśród blogerek i high fashion, ale także na ulicy. Wybór jest ogromny, zostaliśmy nimi zasypani, znajdziemy je chyba w każdej sieciówce. Futra, wszędzie futra!

Okrycia wierzchnie typu miś lub tzw. „ fluffy ” pojawiły się już w zeszłym sezonie jesienno-zimowym. W tym roku jest ich jeszcze więcej! Zdecydowanym tegorocznym faworytem są produkty w naturalnych odcieniach brązu oraz beżu. Wolisz wyrazisty kolor? Sięgnij po róż, czerwień, zieleń lub słodkie, rozbielone pastele. Jest w czym wybierać!

Pluszowe, mięciutkie okrycie wierzchnie jest  stworzone dla największych zmarzluchów !

Wróciły też kożuchy! Zapewne przez młodzież kojarzone jako część babcinej garderoby. Jednak ich fasony wpisują się w najnowsze trendy i są doskonałym wyborem na minusowe temperatury. Lansują je m.in. Hermes i Loewe. Najmodniejsze są modele za pupę, przypominające góralskie kamizelki i klasyczne płaszcze za kolano. Najlepiej, jeżeli będą w wersji oversize! Cóż innego może nas lepiej ogrzać?

Projektanci mody w tym sezonie zadbali o nasze ciepło :), za co serdecznie dziękuję.

Wykorzystując to, że długa kurtka typu „ fluffy ” jest niezmiernie ciepła, pod spód spokojnie możecie złożyć produkt z delikatnego materiału, np. z koronki, czy tiulu. Doskonale sprawdzi się też zwiewna, letnia sukienka, taki zabieg wykorzystałam w stylizacji. Dodałam długie kozaki, dzięki czemu optycznie wydłużyłam i wysmukliłam nogi.

Prawdziwym zmarzluchom polecam jednak zestawić kurtkę z letnią maxi dress, w takim outficie żadna pogoda nie powinna być straszna :).











Gdzie upolować misia? Oto przepis:

Kurtka Teddy – Laurella

Kombinezon –  NA-KD

Kozaki – Carinii

Kochani, dziękuję za Waszą wizytę!

Czekam na Was w przyszłym poście!

P.S. Może macie jakieś prośby odnośnie przyszłych stylizacji? Jeśli tak piszcie w komentarzach.

Pozdrawiam!

Foto: Małgorzata Kazimierska

 

Zapraszam do śledzenia i polubienia strony

3 myśli na temat “Z „ fluffy ” na mrozy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *